Tłusty Czwartek bez diety odchudzającej

[Głosów:0    Średnia:0/5]

 

Jeżeli przez cały czas jesteś na diecie odchudzającej i powoli masz już dość ciągłego ograniczenia się pod względem jedzenia, to mamy dla Ciebie świetną wiadomość! Otóż w kalendarzu istnieje taki jeden dzień w roku, w którym bez żalu możesz zrezygnować z kulinarnych restrykcji, „żeby tradycji stała się zadość”. O jakim dniu mowa? Naturalnie o Tłustym Czwartku, zwanymi inaczej Combrowym Czwartkiem, który poprzedza okres Wielkiego Postu, a jest znamiennym znakiem, iż przed nami ostatni tydzień szalonej zabawy na hucznych imprezach oraz balach maskowych, czyli Karnawału.

 

W naszym kraju nie tylko tolerowane jest objadanie się w Tłusty Czwartek, ale wręcz konieczne! Co prawda, żyjemy w XXI wieku, jednak niektórzy ludzie – tak na wszelki wypadek… – wolą nie ryzykować i uważają, że w jednym z przesądów na temat Tłustego Czwartku jest ziarnko prawdy. A mianowicie, powszechnie sądzi się, iż osoba, która w tym dniu nie zje żadnego pączka, to czeka ją na dalszej ścieżce życia wiele niepowodzeń. Dlatego może warto nie ryzykować i skusić się chociaż na jeden z tych przepysznych smakołyków? W końcu zapusty są jedynym czasem, w którym można sobie pofolgować w kwestii obżarstwa, nie mając z tego powodu jakichkolwiek wyrzutów sumienia, ponieważ okres Wielkiego Postu jest jak najbardziej sprzyjającą okolicznością, żeby narzucić sobie pewne ograniczenia, w tym również żywieniowe.

Tłusty Czwartek dawniej

W kalendarzu Tłusty Czwartek zawsze przypada na tydzień przed Środą Popielcową, która tradycyjnie kończy okres karnawału – tzw. zapustów trwających od Nowego Roku – a rozpoczyna czas Wielkiego Postu. Nie jest to więc stałe święto, lecz ruchome. Tradycyjnie Tłusty Czwartek rozpoczynał ostatki, których ostatni dzień przypadał na tzw. „kusy wtorek”. W całej Polsce ucztowano na zapas przed zbliżającym się Wielkim Postem, który miał potrwać aż czterdzieści dni. Popularnymi potrawami, które królowały na każdym stole podczas zapustowych zabaw, były w rzeczy samej domowe pączki przyrządzane na smalcu, przeważnie z faszerowane mięsem, słoniną i boczkiem, oraz faworki, zwane w innych rejonach Polskich chrustem. Ponadto na wsi były popularne racuchy i bliny.

Czy wiecie skąd wzięło się określenie Combrowy Czwartek? Powstała od nazwy zwyczaju, który panował w Tłusty Czwartek w dawnej Polsce, szczególnie w kręgach krakowskich. „Comber” to swoisty rytuał, w którym udział brały wyłącznie kobiety. Ich „ofiarą” stawali się kawalerowie, których łapano i przywiązywano do kloca. Karano ich za to, iż są nieżonaci, a wykupić się mogli wyłącznie wódką. Ten rodzaj „combra” był głównie charakterystyczny dla Małopolski. Inaczej wyglądało to na Górnym Śląsku, gdzie młode mężatki musiały się „wkupić” w łaski „do bab”.

Współczesny Tłusty Czwartek

Obecnie nie przetrwał zwyczaj urządzania „combra”, nawet w Krakowie i jego okolicach. Aczkolwiek nadal podstawowymi potrawami, które każdy z nas koniecznie powinien skosztować w Tłusty Czwartek, pozostały pączki, oponki i faworki. Jednak mało kto ma czas na własnoręczne pieczenie ich w domu, dlatego popularne stało się ich kupowanie w piekarniach i cukierniach, które specjalnie na ten czas przygotowują tego typu specjały kulinarne. Ponadto dla osób odchudzających się potrawy w postaci różnego rodzaju pączków i faworków są uważane za bardzo kaloryczne, ze względu na dużą zawartość węglowodanów. Nic dziwnego, jeżeli spojrzymy na wartość kaloryczną naszej rodzimej tradycyjnej słodyczy na Tłusty Czwartek. Przyjmując, iż jeden pączek ma ok. 80 g, w to w tej porcji zawiera się aż  ok. 350 kcal!  Mimo to warto na ten jeden dzień w roku zrobić wyjątek i to nie tylko z powodu istniejącego przesądu, ale dla zadośćuczynienia samej tradycji. Jeden pączek z pewnością nie zaszkodzi naszej zgrabnej sylwetce, a pozwoli nam na prawdziwe uczczenie Tłustego Czwartku i miłe zakończenie ostatków przed nadchodzącym Wielkim Postem.

Oto propozycje suplementów diety na ulepszenia trawienia, niezbędne na świętowanie Tłustego Czwartku:

HEPATIL Trawienie, 20 tabletek – zawiera trzy naturalne, wysokoskoncentrowane substancje aktywne takie jak: ekstrakt z ziela karczocha, wyciąg z liści mięty pieprzowej oraz z korzenia mniszka lekarskiego. Posiadają one działanie wspomagające układ trawienny, dbają o prawidłowe funkcjonowanie jelit oraz ochraniają wątrobę.

HERBAVEN Sposób na Prawidłowe Trawienie 2g, 20 saszetek – herbata, w której skład wchodzą składniki wspomagające naturalne procesy trawienne, odbywające się w organizmie. Są one warunkiem przyswojenia odpowiedniej dawki elementów odżywczych, pobieranych z pożywienia. Prawidłowe działanie układu trawiennego zapewniają przede wszystkim ziele mięty, które zawiera garbniki, mentol i flawonoidy, oraz ekstrakt z olejku kminkowego.

NURSEA Trawienie, 20 kapsułek – efektywnie działający suplement diety, który potrafi już w pół godziny przynieść natychmiastową ulgę obciążonej wątrobie. Innowacyjny złożony skład to niespotykane dotąd połączenie zastosowanie dwóch aktywnych esktraktów w jednym preparacie, a mianowicie: wyciągu z ziela karczocha i kłącza ostryżu długiego, znanego jako kurkuma. Ponadto uzupełnieniem ich jest kompleksowy zestaw witamin z grupy B.

M
O Marzena Wielgus 200 artykułów
Wiele rzeczy można powiedzieć o Marzenie Wielgus, ale przede wszystkim wiadomo, że są one przewidujące i doceniane, oczywiście są również precyzyjne, obiektywne i idealistyczne, ale w mniejszych dawkach i często są też rozpieszczane przez nawyki bycia agonującymi. Jednak jej uprzedzająca natura jest tym, co najbardziej lubi. Ludzie często liczą na siebie i jej spostrzegawczą naturę, szczególnie gdy potrzebują pomocy lub wsparcia.Nikt nie jest doskonały, a Marzena ma również wiele mniej pożądanych aspektów. Jej drapieżna natura i bezczelność powodują wiele pretensji i powodują, że jest co najmniej niewygodna. Na szczęście jej doceniająca natura zapewnia, że nie jest tak często.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*